Krzyśku,Masz oczywiście rację co do pjwicoonozanya. Choć jest jeden warunek: link muszą być follow (jak na tym blogu). Niestety większość blogf3w na dzień dzisiejszy ma ustawione dla komentarzy (linkf3w w treści i podpisie) nofollow. Takie linki mają swoją wartość (bo niektf3rzy je klikają; poza tym, budujemy sobie markę w Sieci), jednak nie dla seo.Sam na moim blogu mam oczywiście linki follow (link do bloga jest w moim podpisie) i staram się propagować serwisy bez nofollow.Dodam dla mniej wtajemniczonych, że jeśli link nie ma żadnego atrybutu lub ma follow to jest follow, czyli podążają za nim roboty. A jeśli jest atrybut nofollow to dupa zbita.Fajnie piszesz Przemku będę tu zaglądał.Pozdrawiam z uśmiechem Paweł Krzyworączka